Nazwa Homole wywodzi się zapewne z ruskiego. Określenie homola (gomola, gomała) odnosiło się do obłych kształtów, w tym przypadku kamieni czy głazów leżacych w łożysku Kamionki. Określenia Szastowska, Prokwitowska oraz inne tego typu nazwy mają charakter dzierżawczy i pochodzą od imion lub nazwisk właścicieli okolicznych pastwisk, pól, fragmentów lasu czy osiedli.

Ciekawa jest geneza wąwozu. Zupełnie niedawno, bo zaledwie około 10 tysięcy lat temu, Kamionka płynęła po wapiennym bloku skalnym, który został wypiętrzony w ruchów górotwórczych. Skalna płyta podnosiła się, a zarazem wyginała. Coraz wyższe ściany ograniczające dolinę Kamionki rozchylały się na boki i tak powstał wąwóz.

U wejścia do wąwozu potok Kamionka wita przybyszów niewielką siklawą opadającą po białej, choć omszałej wapiennej ściance. Od zachodu rozciąga się Prokwitowska Homola. Jej stoki najeżone są białymi skalnym basztami. Od wschodu nad wąwozem wznosi się grzbiet Szastowskiej Homoli. Jej grań zwaną Grzebieniem rozpoczyna charakterystyczna skałka w kształcie fajki – Wapiennik.

Spod Grzebienia opadają 70-metrowym urwiskiem ściany Niskiej Skały. Nieco dalej wznosi się Wysoka Skała mająca kilka wyraźnych wierzchołków. Jej opadające do wąwozu ściany osiągają 120 metrów wysokości.

W dolnej części Homoli potok płynie po litym skalnym podłożu, wyżej jego dna sterczą wielkie bloki ze wspomnianego już wapienia bulastego, dochodzące w przekroju do 20 metrów.„Zjechały” aż tutaj wielkim osuwiskiem z wyższych partii wąwozu. Dno wąwozu porasta mroczny las świerkowy, w którym drzewa obejmują korzeniami poszczególne bloki. Tę bajeczną scenerię urozmaica jeszcze opadający malowniczymi kaskadami potok. Jan Wiktor z lekką egzaltacją, ale również niekłamanym podziwem pisał: „…płynie strumyk przedziwnie kapryśny, żwawy, skoczny. Przezroczysta struga przelewa się po dnie wysypanym okruchami kamieni, tworząc cudne jeziorka, wodospady miniaturowe, kaskady głośno szumiące pomiędzy drzewkami wyrastającymi jakby z toni niespokojnej. Ten potok, podobny do maleńkiego Dunajca, tak samo ryje w skale dziwy, stwarza po swojemu pomniki piękna. Strome ściany strzelają turniczkami przeróżnych kształtów, jakby wykute z czerwonego i białego marmuru. Dzikie urwisko urozmaica zieleń rzucona przez wiatr, czasem z rumowiska wydziera się skarłowaciały smreczek, czasem na upłazku rośnie krzew cudem tam przesadzony”.

U progu osuwiska wąska ścieżka opuszcza dno potoku i wspina się pod górę zakosami, które ubezpieczono poręczami. Gdy pokonamy osuwiskowy jęzor, otworzy nam się widok na Czajakową Skałę (707 m) z leżącymi pofałdowanymi warstwami skalnymi, kończącą Szastowską Homolę i jednocześnie wschodnie obramienie wąwozu. Widoczne w odsłoniętej skalnej ścianie warstwy iłów i łupków ułatwiły osunięcie się położonych na nich mas skalnych. Zjawisko to miało miejsce w epoce lodowcowej, czyli niespełna dwa miliony lat temu. Nasiąkające wodą iły spłynęły na boki, co spowodowało, że położone na nich wapienie osuwając się pękały i tworzyły skalne rumowisko.

Wśród wapieni Czajakowej Skały na uwagę zasługują czerwone i zielone radiolaryty. Mozaikę barwnych skał Homoli urozmaicają dodatkowo wapieniolubne rośliny, układające się w barwne zbiorowisko zwane naskalną murawą górską. Najpospolitszym gatunkiem jest w nim rzadko spotykana w Karpatach sesleria skalna czyli po góralsku jarcok. Porasta północne, zacienione zbocza. Na stokach zwróconych na południe, ku słońcu, dominuje kostrzewa blada.

Ostatnim skalnym akordem Homoli są tak zwane Kamienne Księgi. Podania głoszą, że są w nich zapisane ludzkie losy, ale nie ma nikogo, kto umiałby je odczytać. Udało się to podobno popu ze słowackiego Lipnika. Pan Bóg jednak, nie chcąc, aby ludzie poznali swoją przyszłość, odebrał mu mowę.

Powyżej Kamiennych Ksiąg idzie się jeszcze jakiś czas drogą wśród ogromnych jałowców. Warto wiedzieć, że eteryczne substancje wydzielane przez tę roślinę mają silne działanie bakteriobójcze. Kamionka rozwidla się na dwa ramiona. Stąd można wspiąć się na Wysoką, która sterczy „jakby ułamany grot oszczepu skierowany w błękit nieba”, by podziwiać z niej panoramę. Można też wrócić do Jaworek ścieżką biegnącą grzbietem, a później wschodnimi stokami Szastowskiej Homoli. Wówczas, trasa naszej wycieczki będzie miała nieco ponad 2 kilometry długości. Jest atrakcyjna również zimą, gdy kaskady Kamionki zamieniają się w lodowe sople zawieszone na skalnych blokach.

W pobliżu także górna stacja kolei linowej na Bukowinkach, skąd można zejść lub zjechać kolejką do Jaworek.