Dość długa trasa umożliwiająca zapoznanie się z krańcem wschodnim Małych Pienin, prowadząca przez ich najwyższy szczyt – Wysoką. Łatwa orientacyjnie, obfituje w piękne widoki. Po drodze schronisko pod szczytem Durbaszki. Możliwość kombinacji z trasami nr 4 i 5.

Początek trasy przy końcowym przystanku autobusowym w Jaworkach, powyżej sklepu „Pod Jaworem” – dojeżdżają tu bardzo liczne autobusy i busy ze Szczawnicy.

Rozpoczynamy naszą wędrówkę na końcowym przystanku autobusowym w Jaworkach, kierując się asfaltową drogą, za znakami żółtego szlaku w stronę Białej Wody.  W lewo przez most na Grajcarku odchodzi droga do Czarnej Wody, zaraz potem mijamy stylową drewnianą karczmę. Przechodzimy przez mostek na potoku Skalskim i rozpoczynamy krótkie podejście. Po około 200 metrach asfaltowa droga, a wraz z nią my, skręca o 90 stopni w lewo. Idziemy dalej, wysoko nad potokiem Biała Woda. Po prawej stronie mijamy zabudowania Instytutu Melioracji Użytków Zielonych, obecnie wykorzystywane również do celów turystycznych, znajduje się tam stadnina koni. Po lewej stronie za potokiem bardzo ciekawy budynek dawnej owczarni oraz pozbawiony skrzydeł dawny wiatrak przeniesiony tutaj z Polski centralnej. Obecnie znajduje się tam „Muzyczna Owczarnia”, miejsce, w którym odbywają się liczne koncerty, często bardzo znanych muzyków. Przechodzimy przez mostek na Białej Wodzie, po lewej stronie znajduje się budynek dawnej mleczarni, wybudowany w celu przerobu mleka wypasanych na pobliskich halach owiec. Po dalszych kilkuset metrach szlak czerwony odchodzi w lewo, w stronę Obidzy. Mijamy ostatnie zabudowania Jaworek, tu kończy się droga asfaltowa. Dalej już drogą gruntową podążamy w głąb doliny Białej Wody. Po prawej stronie towarzyszy nam potok, a za nim bardzo strome zbocze. Dochodzimy do początku rezerwatu „Biała Woda” i wchodzi my w bardzo efektowny, wyżłobiony w wapieniach wąwóz Międzyskały. Po prawej stronie najwyższa skała w Białej Wodzie – Smolegowa Skała, na której znajdują się stanowiska reliktowego dębika ośmiopłatkowego. Po minięciu wąwozu teren rozszerza się, ale od czasu do czasu mijamy większe lub mniejsze skałki. Po prawej stronie zostaje około dwumetrowej wysokości wodospad. Po lewej stronie na stoku ostatnie istniejące zabudowania wsi Biała Woda, zniszczonej po wysiedleniu ludności rusińskiej. Pozostałościami po domach są liczne, zdziczałe drzewa owocowe. W pewnym momencie potok Biała Woda skręca o 90 stopni w lewo, natomiast nasza trasa opuszcza dolinę i pnie się prosto w górę trawiastym zboczem. Mijamy bacówkę i podchodzimy pod przełęcz Rozdziela. Po prawej stronie mamy dolinę Brysztańskiego Potoku. W pewnym momencie po prawej stronie dostrzegamy straszący pustymi oknami budynek wzorcowej bacówki, których po II wojnie światowej powstało w Małych Pieninach kilka. Dochodzimy do granicy państwowej trochę ponad przełęczą Rozdziela (800 m n.p.m). W tym miejscu znajduje się turystyczne przejście graniczne, szlak żółty przechodzi na drugą stronę granicy, schodząc do Litmanovej. Granicą przebiega szlak niebieski. Znad przełęczy rozciąga się ciekawy widok na Pieniny, Pasmo Radziejowej i Gorce.
My kierujemy się w prawo, niebieskim szlakiem i po dojściu do samej przełęczy rozpoczynamy podejście na Wierchliczkę (955 m n.p.m.). Szlak prowadzi teraz przez większość terenu polanami, czasem przez niewielkie zagajniki. Po minięciu Wierchliczki prawie płasko. Wchodzimy na chwilę w las, po prawej stronie zostawiamy sporą skałkę, zwaną Watrisko i rozpoczynamy krótkie zejście na niewielką przełączkę. Stamtąd rozpoczynamy strome podejście lasem pod szczyt Smerekowej (1014 m n.p.m.). Nie dochodząc do wierzchołka, skręcamy w prawo, opuszczając granicę i rozpoczynamy trawers. Po ponownym dojściu do granicy idziemy wąskim grzbietem, obniżając się lekko. Z prawej strony otwierają się widoki na Pasmo Radziejowej. Dochodzimy do turystycznego przejścia granicznego, spotykając się ze szlakiem zielonym, wiodącym z Jaworek do Stranian. Odchodzimy w tym miejscu od granicy trawersując stoki Wysokiej. W pewnym momencie wchodzimy w las i po chwili dochodzimy do rozwidlenia szlaków, szlak zielony schodzi w prawo bardzo stromo w kierunku wąwozu Homole, my zaś poruszając się dalej szlakiem niebieskim podchodzimy do granicy, którą osiągamy w miejscu zwanym Kapralowa Wysoka. Tu warto poświęcić trochę czasu i opuściwszy szlak, podejść bez znaków stromą graniczną ścieżką na szczyt Wysokiej (1050 m n.p.m.). Jest to niewielka baszta skalna, osiągalna od strony północno-zachodniej bez żadnych problemów, Roztacza się z niej fenomenalny widok, od Tatr począwszy przez cały masyw Pienin na zachodzie, dalej Gorce, najwyższe szczyty Beskidu Wyspowego i położony za doliną Grajcarka Beskid Sądecki.
Wracamy do Kapralowej Wysokiej i dalej niebieskim szlakiem kierujemy się w stronę zachodnią. Droga prowadzi lasem, mijamy dwie niewielkie, ale strome kulminacje, po czym teren wypłaszcza się prawie zupełnie. Idziemy tak około kilometra, aż wyjdziemy na skraj lasu i wielkiej hali. Jesteśmy na szczycie Durbaszki (942 m n.p.m.). Rozpościera się stąd bardzo ciekawy widok na Beskid Sądecki i Gorce, po słowackiej stronie granicy dalej rośnie las. Dochodzimy do górnej stacji wyciągu orczykowego i tu skręcamy w prawo bez znaków, w stronę schroniska pod Durbaszką, zostawiając granicę i niebieski szlak.

Schodzimy niezbyt stromo rozległą halą do schroniska. Schronisko powstało przez zaadaptowanie na cele turystyczne tzw. wzorcowej bacówki. Stanowi obecnie własność MDK Kraków. Teraz już wygodną drogą, rozległymi halami obniżamy się w kierunku Jaworek, mijając po drodze ciekawe wapienne skałki. Hale, przez które przechodzimy są wypasane, możemy po drodze spotkać stado owiec. Po lewej stronie mijamy bacówkę, przechodzimy kawałek stromiej, po czym teren wypłaszcza się. Idziemy kilkaset metrów po równym terenie po czym wchodzimy w las. Tu zaczyna się wyraźne zejście, niedługo potem wychodzimy na kolejną rozległą halę, droga wije się między niewielkimi skałkami. Jeszcze ostatni rzut oka na otoczenie doliny Grajcarka, kolejny niewielki zagajnik, kolejny fragment hali i dochodzimy do drogi prowadzącej ze Szczawnicy do Jaworek. My skręcamy w prawo, w kierunku punktu, z którego wyszliśmy. Po drodze mijamy duży parking. Droga, którą idziemy, prowadzi u podnóża wapiennych skał.

Po kilkuset metrach mijamy wylot wąwozu Homole, po lewej
stronie na wzniesieniu nad potokiem murowana XVlil-wieczna cerkiew, obecnie kościół katolicki, z zewnątrz mało efektowna, posiada bardzo ciekawe wnętrze, a pod jej dachem znajduje się jedna z większych w Pieninach kolonii nietoperzy. Jeszcze około 300 metrów prostą drogą i dochodzimy do Jaworek gdzie zaczęliśmy naszą wycieczkę.