Średniej długości trasa, stanowiąca jeden z licznych wariantów wyjścia na najwyższy szczyt Pienin -Wysoką. Spora jej część prowadzi bez szlaku, jednak nie jest trudna orientacyjnie. Przy trasie turystyczne przejście graniczne Jaworki/Strańany. Po drodze ciekawe formy skalne. Jak większość tras w Małych Pieninach bardzo widokowa. Trasa prowadzi przez teren rezerwatu „Zaskalskie – Bodnarówka”. W pobliżu trasy znajduje się schronisko turystyczne pod Durbaszką.

Początek trasy przy końcowym przystanku autobusowym w Jaworkach. Dojeżdżają tu bardzo liczne busy ze Szczawnicy.

Rozpoczynamy naszą wędrówkę na końcowym przystanku autobusowym w Jaworkach, kierując się asfaltową drogą, za znakami czerwonego szlaku w stronę Białej Wody. W przeciwnym kierunku odchodzi zielony szlak.  W lewo przez most na Grajcarku odchodzi droga do Czarnej Wody, zaraz potem mijamy stylową drewnianą karczmę. Przechodzimy przez mostek na potoku Skalskim i rozpoczynamy krótkie podejście.

Po około 200 metrach asfaltowa droga skręca o 90 stopni w lewo. My w tym miejscu opuszczamy asfalt, przechodząc na polną drogę. Prowadzi ona bez znaków w głąb doliny Skalskiego. Po około pół kilometra dochodzimy do znajdującego się po przeciwnej stronie potoku wyciągu narciarskiego, prowadzącego na grzbiet Bukowin, idziemy dalej doliną, która zwęża się tutaj znacznie. Dochodzimy do
przełomu potoku Skalskiego, pomiędzy Czerwoną Skałą a Dziurawą Skałą. Teren ten objęty jest rezerwatem krajobrazowym Zaskalskie – Bodnarówka. Droga prowadzi tutaj częściowo korytem potoku. Mijamy przełom Skalskiego, dolina lekko wykręca w lewo. Z prawej strony uchodzi potok Spadnik z ciekawym wodospadem. Nad doliną wystają Dziobakowe Skały. Chwilę później opuszczamy dolinę i zaczynamy piąć się w kierunku grzbietu. Wychodzimy na ciąg polan i kierujemy się w prawo, tukiem wychodząc na grzbiet Małych Pienin. Tędy prowadzi szlak niebieski z przełęczy Rozdziela do Szczawnicy,  a także zielony szlak z Jaworek do turystycznego przejścia granicznego i dalej do Stranian. Z polan rozciągają się ładne widoki na północ, głównie na Pasmo Radziejowej. Nasza trasa odchodzi od granicy z  niebieskim szlakiem, po lewej stronie przed nami kształtny stożek Wysokiej, z widoczną na samym szczycie niewielką wychodnią skalną. Pod nami rozpościera się górna część doliny potoku Kamionka, a na lewo od niej rozległa polana pod Wysoką, z pozostałościami po schronisku studenckim, urządzonym w budynku dawnej wzorcowej bacówki. Budynek ten spłonął w 1980 roku. Wchodzimy do lasu, idąc trawersem wąską ścieżką. Ponad nami znajduje się rezerwat Wysokie Skałki, chroniący las świerkowy o charakterze górnoreglowym. Chwilę potem dochodzimy do rozwidlenia szlaków. W prawo, stromo w dół odchodzi szlak zielony, szlak niebieski idzie w lewo, trochę łagodniej w górę. Podchodzimy jeszcze kilkaset metrów do granicy państwa w miejscu zwanym Kapralowa Wysoka. Tutaj odbijamy na chwilę od szlaku, skręcamy w lewo i miejscami stromą ścieżką podchodzimy na Wysoką (1050 m n.p.m.). Sam szczyt to niewielka baszta skalna, osiągalna bez większych trudności od strony północno-zachodniej, natomiast w kierunku południowym i wschodnim opadająca kilkunastometrowymi ściankami. Roztacza się stąd prawie dookolny, fantastyczny widok, od Tatr na południowym zachodzie, przez cały masyw Pienin na zachodzie, dalej Gorce, najwyższe szczyty Beskidu Wyspowego i położony za doliną Grajcarka Beskid Sądecki.

Wracamy do Kapralowej Wysokiej i dalej podążamy już szlakiem niebieskim Mijamy dwie niewielkie, ale strome kulminacje, po obu stronach granicy znajduje się dość gęsty las. Po wyjściu na szczyt Borsuczyn (939 m n.p.m.) teren wypłaszcza się. Idziemy około kilometra sosnowym lasem, mając wrażenie, jakbyśmy w ogóle opuścili góry, w końcu dochodzi my na jego skraj, na szczyt Durbaszki (942 m n.p.m.). Las po stronie słowackiej ciągnie się dalej, natomiast po polskiej stronie znajduje
się bardzo duża hala, latem wypasana. Przed naszymi oczami rozciąga się bardzo ciekawy widok na Beskid Sądecki, Gorce i Pieniny. Dochodzimy do górnej stacji wyciągu orczykowego.  Poniżej grzbietu znajduje się, niewidoczne stąd schronisko pod Durbaszką. My obniżamy się łagodnie, las po prawej stronie kończy się i ukazuje się nam widok na Tatry, zbliżony do tego z Wysokiej. Przed nami niezalesiony wierzchołek Wysokiego wierchu (899 m n.pm ), z pojedynczymi drzewami na stokach. My nie wychodzimy na niego, tylko odbijamy od granicy, trawersując wierzchołek. Z lewej strony dochodzi do nas szlak żółty, prowadzący z przełęczy pod Tokarnią po stronie słowackiej, przez turystyczne przejście graniczne pod szczytem Wysokiego Wierchu do Szlachtowej. Przed nami, lekko z lewej, niewielka, ale bardzo malownicza skałka Rabsztyn (847 m n.p.m.), a po prawej, w bocznym grzbiecie wybitny szczyt Jarmuty (794 m n.p.m). Zostawiamy po lewej stronie bacówkę i obniżamy się do mało wybitnej przełęczy pod szczytem Cyrhli (774 m n.p.m).
W tym miejscu szlak niebieski prowadzi dalej granicą w kierunku Szczawnicy, my natomiast schodzimy żółtym szlakiem w stronę widocznej pod nami Szlachtowej. Obniżamy się prowadzącą przez łąki drogą. Towarzyszą nam niewielkie zarośla. Mijamy znajdujący się „w stanie rozkładu” szałas i skręcamy w lewo. Teraz idziemy trochę stromiej, mając przed sobą widok na wcinającą się w Pasmo Radziejowej dolinę Sielskiego. Tam znajduje się zasadnicza część Szlachtowej, z przyciągającymi uwagę kopułami murowanej cerkwi w stylu bizantyjskim. Po lewej stronie masyw Jarmuty, gdzie w XVII wieku usiłowano wydobywać kruszce, pozostałością czego są do dzisiaj niewielkie sztolnie. Droga staje się kamienista, przechodzimy przez niewielki zagajnik i docieramy do zabudowań osiedla Bereh. Tu skręcamy w prawo i drogą prowadzącą wśród domów, przy akompaniamencie szczekania wiejskich kundelków schodzimy nad Grajcarek.