Dawni mieszkańcy Jaworek mówili o sobie, że są Rusnakami. Ludność ta była wyznania greko-katolickiego. Na Rusi Szlachtowskiej osiadła najpewniej w średniowieczu, pisane źródła potwierdzające obecność Rusinów na tym terenie pochodzą z XVI w. Zgrabne i adekwatne określenie wymyślone przez Romana Reinfussa szybko stało się nazwą historyczną. Bezpośrednio po drugiej wojnie światowej znaczna część tutejszych mieszkańców wyemigrowała na Ukrainę w ramach dwustronnej wymiany ludności obcej etnicznie. Tych, którzy pozostali, wysiedlono w roku 1947 na Ziemie Odzyskane podczas tzw. Akcji Wisła. Opuszczone sadyby wkrótce zajęli przybysze z Gorców i Podhala. Od roku 2008 wszystkie wspomniane wsie należą administracyjnie do miejsko–wiejskiej gminy Szczawnica (Biała i Czarna Woda jako części wsi Jaworki).

Do dzisiaj pozostało już niewiele śladów niedawnej odmienności kulturowej Rusi Szlachtowskiej. Do nielicznych należy murowana cerkiew w Jaworkach. Drewniana cerkiew w tej wsi istniała od 1680 r., a kiedy spłonęła, w 1798 r. postawiono tę obecnie istniejącą, pod wezwaniem św. Jana Chryzostoma, czyli Jana Złotoustego. Jaworki znajdowały się wówczas w zaborze austriackim i podlegały drakońskiemu józefińskiemu prawu, które głęboko ingerowało w budownictwo sakralne. Dlatego świątynia, bardziej niż cerkiew, przypomina klasycystyczny kościół zbudowany według norm józefińskich. Postawiono ją z ciosów wapiennych i otynkowano. Jest jednonawowa, z wieżą od zachodu, zwieńczoną charakterystycznym baniastym hełmem. Sklepiono cerkiew kolebką na gurtach, nakryto dachem dwuspadowym, a prezbiterium – namiotowym. Mimo prostej bryły i skromnych elewacji przedstawia się malowniczo.

Po wyjeździe i wysiedleniu Rusinów Szlachtowskich cerkiew stała się kościołem rzymskokatolickim, filialną świątynią parafii w Szlachtowej. Służy nowym mieszkańcom Jaworek, którzy wykazali się wielką kulturą i szacunkiem dla jej tradycyjnego wyposażenia, zachowując je i pieczołowicie odnawiając. Nawet gdy zmieniano wezwanie świątyni, także świętego Jana wybrano na patrona, tylko że Chrzciciela. A trzeba pamiętać, że chociaż grekokatolicy uznali zwierzchnictwo papieża rzymskiego, zachowali tradycyjną liturgię właściwą dla obrządku wschodniego. Dlatego i cerkiew w Jaworkach urządzono zgodnie z tradycją wschodnią. Głównym elementem wyposażenia jest późnorokokowy ikonostas oddzielający kapłańskie prezbiterium od przeznaczonej dla wiernych nawy. Cały ikonostas mieści pięć rzędów ikon rozmieszczonych zgodnie z obowiązującymi w cerkwiach zasadami: najwyżej pośrodku znajduje się Ukrzyżowanie, a po bokach Ojcowie Kościoła Wschodniego, niżej Wielkie Deesis, czyli tronujący Chrystus (Pantokrator) i Dwunastu Apostołów. W trzecim od góry rzędzie pośrodku widnieje Ostatnia Wieczerza, po bokach sceny ilustrujące dwanaście głównych świąt, poniżej Ostatniej Wieczerzy umieszczono natomiast twarz Chrystusa, tzw. Mandylion. W dolnym rzędzie, obok związanej z wezwaniem świątyni ikony św. Jana Chryzostoma i ikony czczonego w okolicy św. Mikołaja Cudotwórcy, znalazły się przedstawienia Chrystusa Nauczającego i Matki Boskiej z Dzieciątkiem. W dolnej części ikonostasu pośrodku znajdują się również tzw. Carskie Wrota dla kapłanów sprawujących liturgię, a po bokach Diakońskie Wrota, przez które mogli przechodzić wierni, ale tylko płci męskiej. Na Carskich Wrotach wymalowano Zwiastowanie i Czterech Ewangelistów. Odnowiony w ostatnim czasie jaworecki ikonostas przyciąga uwagę swą barwnością. Jest skomponowany według rygorystycznych cerkiewnych zasad, jednak ikonom dość już daleko do wschodnich ikon pisanych przez wieki wedle ściśle ustalonego wzoru. Warto także rzucić okiem na umieszczone za ikonostasem tabernakulum w kształcie niewielkiej świątyni z wysoką kopułą i wymalowanym na drzwiczkach Chrystusem ustanawiającym Eucharystię. W nawie zachowały się cztery nieduże ołtarzyki, ciemno pomalowana ambona i cztery procesyjne feretrony. W latach dwudziestych XX w. wnętrze cerkwi w Jaworkach odmalowano, ozdabiając je scenami figuralnymi. Autorem malowideł przedstawiających Zwiastowanie, Pokłon Trzech Króli, Chrzest Jezusa w Jordanie oraz Zmartwychwstanie był Andriej Demkowicz. Jego dzieło ma jednak zupełnie zachodni charakter, trudno o tych malowidłach powiedzieć, że zostały „napisane”.

Na poddaszu kościoła w Jaworkach znajduje się chronione stanowisko najmniejszego nietoperza żyjącego w Polsce, bardzo rzadkiego podkowca małego. W kępie starych drzew opodal ukryty jest cmentarz grekokatolicki.